KRAINA WYOBRAŹNI

Ukryte za zasłoną myśli
Piszczące gdzieś cichutko w trawie
Tę tajemnicę można wyśnić
Wyszukać skrytą gdzieś w obawie

Tu mrok przysłania ludzką duszę
Kwiaty nie więdną choć brązowe
Księżyc by świecić mówi: MUSZĘ
Smutną swą pochylając głowę

Na zielonościach szron srebrzysty
Błyszczy jak kamień drogocenny
I brylantowy deszcz przejrzysty
Kapie spokojny i niezmienny

Pragnienie z serca się wyrywa
Leci wysoko, gdzieś w przestworza
Marzeń się tutaj nie ukrywa
Tych zimnych jak polarna zorza

5 czerwca 2017
P. Rojewska

Płaczemy razem.

Płaczemy razem,
I się kochamy
Łzy swoje na ustach
Nawzajem mamy

Płaczemy razem.
Ból serca rozrywa
Rozłąki nie chcemy
Kolejna łza spływa

Płaczemy razem,
Razem tymi łzami
Łzami co błyszczą
Jak gwiazdy które smutek mami

Płaczemy razem.
Dopóki śmierć nas nie rozłączy
Razem będziemy żyli
Śmierć nas nie rozłączy!

Juz nie płaczemy!
Koniec łez srebrnych, lśniących!
Choć razem płaczemy to nie płaczemy!
Miłość serc kochających!

18 lutego 2017
P. Rojewska

DWIE KULECZKI ŚWIATŁA

Dwie kuleczki światła co nadzieje dają.
Sny magiczne, piękne umysł spowijają,
Rozrywając dusze stare rany leczą.
Brutalnie lecz bezbolesnie, ciała nie kaleczą!

Tęskniąc za marzeniami ludzie umierają!
Bezcelowo żyjąc, jak roślina się stają,
Jak czerwona róża, której płatki opadły,
Jak policzki pąsowe, które nagle zbladły.

14 marca 2016
P.Rojewska

***

Szary dzień, śpiący świat.
Mglista ja, szklany kwiat.
Słońce gdzieś, chmurka mała.
Zimna dłoń, twarz skamieniała.

Wyglądam przez okno… pusto dookoła.
Szelest liści, szmer… wiatr mnie woła.
Zachód powolny… lecz słońca nie ma.
Ciemnieje świat… życie – poema.

Szary dzień, śpiący świat.
Mglista ja, szklany kwiat.
Słońce gdzieś, chmurka mała.
Zimna dłoń, twarz skamieniała.

Wieczór nastał… ciemność nastała.
Szafir nieba… gwiazda zemdlała
I spada teraz… by zginąć na ziemi,
Wśród ludzi milczących… tych co są niemi.

Szary dzień, śpiący świat.
Mglista ja, szklany kwiat.
Słońce gdzieś, chmurka mała.
Zimna dłoń, twarz skamieniała.

I gaśnie życie… i księżyc blednie.
Ludzie egzystują… bezmyślnie, bezwiednie.
Szare ten świat… szara rutyna.
Rzecz najważniejsza… do złej gry dobra mina.

Szary dzień, śpiący świat.
Mglista ja, szklany kwiat.
Słońce gdzieś, chmurka mała.
Zimna dłoń, twarz skamieniała.

14 marca 2017
P.Rojewska

NAZWIJMY TEN WIECZÓR

Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Gwiazd
Gwiazd lśniących w mroźnej ciszy
Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Gwiazd
W ten Wieczór nikt płaczu nie słyszy

Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Rosy
Rosy błyszczącej na trawie
Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Rosy
Wieczorem świat żyje w obawie

Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Mroku
Mroku który światem włada
Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Mroku
Ten Wieczór sny ludzkie wykrada

Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Ciszy
Ciszy krzyczącej milczeniem
Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Ciszy
Milczenie tego wieczoru pragnieniem

Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Płaczu
Płaczu tak pięknie szczerego
Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Płaczu
Wieczorem płaczu prawdziwego

Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Poezji
Poezji co za serce porywa
Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Poezji
Dusza wieczorna nic nie ukrywa

Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Smutku
Smutku co w oczach kwitnie
Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Smutku
Wieczorem ukryję go sprytnie

Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Kwiatów
Kwiatów co łagodnie się mienią
Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Kwiatów
One w ten wieczór się śmieją

Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Wody
Wody w lód zamrożonej
Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Wody
Wieczoru tego omglonej

Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Magicznym
Magicznym bo wszystko w nim inne
Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Magicznym
Wieczorem nic magiczne i zwinne

Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Wszystkiego
Wszystko z niczego powstaje
Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Wszystkiego
Wieczór ten niczym się staje

Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Marzeń
Marzeń tych nierealnych
Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Marzeń
Ten wieczór Wieczorem Marzeń dla świata niemoralnych

Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Końca
Końca i początku zarazem
Nazwijmy ten wieczór Wieczorem Końca
Ten wieczór życia nieszczęśliwym obrazem

27 stycznia 2017
P.Rojewska

NAJLEPIEJ PŁAKAĆ POD PRYSZNICEM

Najlepiej płakać pod prysznicem
Gdy mokre włosy opadają
Na ramiona drżące

Najlepiej płakać pod prysznicem
Gdy krople wody spływają po twarzy

Gdy na rzęsach osadzają się niczym krople rosy na trawie zmrożonej
W jesienny deszczowy poranek

Najlepiej płakać pod prysznicem
Gdy nikt nie widzi łez słonych
Mieszających się z wodą bieżącą

Najlepiej płakać pod prysznicem
Gdy nikt nie słyszy niemego krzyku
Zagłuszanego przed plusk kropel
stukających o szybę kabiny prysznicowej

Najlepiej płakać pod prysznicem
Gdy nikt tego nie widzi

31 stycznia 2017
P.Rojewska

***

Lubię widzieć Twój uśmiech,
Ale tylko szczery.
Uśmiech co topi lody,
Przełamuje bariery.

Lubię Cię trzymać za rękę,
Mam Cię wtedy przy sobie.
Razem będziemy na zawsze…
Mentalnie jeżeli nie w grobie.

Lubię patrzyć w Twe oczy
Z, których prawda wyziera.
Tę prawdę przy, której świat cały
W bezruchu i ciszy zamiera.

Lubię Twój słodki zapach,
Który w około roztaczasz.
Lubię, że otula mnie całą
Gdy ramionami mnie otaczasz.

Lubię też gdy się śmiejesz,
Bez jakiejkolwiek przyczyny.
Gdy śmiejesz się w przestrzeń głuchą,
Beztrosko, bez cienia kpiny.

Lubię gdy mnie całujesz,
Tak lekko i delikatnie.
Za każdym razem się boję,
Że to doznanie ostatnie.

Lubię też Twoją stanowczość,
Choć czasem trochę przytłacza.
Lecz ona się równoważy
Z uległością, która czasem wkracza.

Lubię też kiedy milczysz,
Spoglądasz na mnie w ciszy.
Scena jakby wyrwana
Ze starej, prześwietlonej kliszy.

Lubię kiedy dłoń Twoja,
Po policzku mnie gładzi.
Czuję się wtedy kochana.
Tylko to mogę zdradzić.

28 grudnia 2016
P.Rojewska

DWIE DUSZE

Dwa ciała się do siebie zbliżyły.
Dwa ciała w jedno się połączyły.
Dwa ciała i dusze jednością się stały.
Dwie dusze prawdziwie się pokochały.

23 grudnia 2016
P.Rojewska