UPADŁA KSIĘŻNICZKA

Dawno temu coś czułam.
Duszę moją zatrułam.
I szczęście się skończyło.
Serca w mej piersi nie było.
A moja twarz pobladła.
Upadłam, księżniczka upadła.

Zdecydować nie umiałam.
Złą drogę wybrałam.
Przyjaciela udawał wróg.
Tak zaczął się nałóg.
Rutyna duszę mi kradła.
Upadłam, księżniczka upadła.

„Dlaczego?” siebie pytałam.
Umysł okłamywałam.
Każdy dzień się dłużył.
Monotonią me serce nużył.
Głucha cisza zapadła.
Upadłam, księżniczka upadła.

Zerwać z tym nie umiałam.
Bez ruchu jak rzeźba stałam.
Życie zatruwał dym.
On był nawykiem mym.
Nicość me uczucia odgadła.
Upadłam, księżniczka upadła.

Lecz skończyć obiecałam.
Znowu się uśmiechałam.
Nie chcę zabijać nikogo.
Już pójdę dobrą drogą.

7 maja 2016
P.Rojewska

One thought on “UPADŁA KSIĘŻNICZKA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>