PRAGNIENIE

Dzis jest taki dzień, że istnieć nie mam siły.
Taki martwy dzień, drzewa się w sobie skuliły.
Leże pod białą powłoką, która rozpacz przynosi.
Moje wnętrze umiera, dusza o pomoc nie prosi.

Spływa przejrzysta kropelka, kształtem podobna do łzy.
Nie, to nie jest mój smutek, to nie cierpienie, to Ty.
Prawie tak jak mój umysł zachmurzyło się niebo.
Do żyły adrenalinę a nie jakieś placebo.

Życie raz jest spokojne a raz rwące jak rzeka,
U mnie jest zawsze spokojne, czas przez palce przecieka.
Chcę pędzić gdzieś daleko, poczuć we włosach wiatr.
Chce zacząć w końcu istnieć, ryzyka rozkwita kwiat.

21 sierpnia 2016
P.Rojewska

6 thoughts on “PRAGNIENIE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>