ZMIESZANA…

Powierzchownie bezuczuciowa.
Jak śmiech pogardy brzmią moje słowa.
Duma głęboko w sercu zakorzeniona.
Złość wiecznie podsycana, rozpalona.

Milczę nikt nie słyszy, krzyczę nikt nie słucha.
Nawet najbliższa dusza na rozpacz moją głucha.
A może to nie rozpacz, może to tylko wkurzenie.
Czuję się opętana przez gniew i zawiedzenie.

Co ja mam Ci powiedzieć, że jestem cholernie szczęśliwa?
Przecież to nie prawda, dusza jest pogardliwa.
Negatywne uczucia znowu mnie opętały.
Miałam skończyć z pisaniem lecz wiersze mnie zawołały.

Przecież to wszystko bez sensu, cicho wyszeptałam.
Łza przejrzysta spłynęła, znowu się załamałam.
Jakieś błahe problemy sama sobie stworzyłam.
Kolejny raz mówię dosyć, uczuć się wszystkich pozbyłam.

4 października 2016
P.Rojewska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>