CZASEM TAK BYWA

Nie ma mnie, zniknęłam.
W smutku się rozpłynęłam.
We łzie się utopiłam.
Między gwiazdami się skryłam.

W ciemnej nocy strach brodzi.
Przyszłość jest nieznana,
Lecz każdy się na nią godzi.
Szara, deszczowa polana.

Pisać już chyba nie lubię.
Ulgi to nie przynosi.
Robię to bo ktoś prosi.
W słowach własnych się gubię.

Warkocz krzywo się plecie.
Kwiaty nie rosną w lecie.
Lenistwo mnie ogarnęło,
Nudą cicho westchnęło.

Płyną szybko godziny.
Czas nieustannie leci.
W zegarku zardzewiałe sprężyny,
Działają podczas zamieci.

Oczy moje przekrwione,
W smutku mym wypłowiały.
Usta moje zemdlały…
Słowa *Kocham* zapomniały.

12 lipca 2017
P. Rojewska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>